Ulica Nowy Świat w Warszawie w dzień letni (Wolne Lektury)

Władysław Podkowiński

dostrzeż więcej niż widać

Sklep

Sortuj wg

Ulica Nowy Świat w Warszawie w dzień letni (Wolne Lektury)

Władysław Podkowiński

Ulica Nowy Świat w Warszawie w dzień letni (Wolne Lektury)

240.00

Widok z okna pracowni Władysława Podkowińskiego, prekursora Impresjonizmu w Polsce. Reprodukcja poligraficzna obrazu 50 x 70 cm w oprawie Donum Artis.

Dzieło sztuki o wymiarach 84 x 120 cm jest własnością Muzeum Narodowego w Warszawie, 1892 rok. Utwór plastyczny przeszedł do domeny publicznej i został udostępniony w ramach „Planu współpracy z Polonią i Polakami za granicą w 2014 roku” na licencja CC BY-SA 3.0.

W historii sztuki mamy aż nadto przykładów, szczególnie w Impresjonizmie, że wtedy, gdy malarzom nie chciało się wychodzić w domu, a także z przyczyn czysto artystycznych – pokazanie wąskich tuneli ulic z podwyższonej perspektywy – tworzyli oni obrazy z okien swoich pracowni czy mieszkań.
Zaraz po powrocie z Paryża, w styczniu 1890 roku, Władysław Podkowiński wynajmuje górny prawy belweder pałacu Kossakowskich mieszczący się przy ulicy Nowy Świat w Warszawie (obecnie nr 19). Tam też aż do swojej przedwczesnej śmierci mieszka i tworzy. Wiktor Gomulicki tak oto opisuje swoje odwiedziny u twórcy „Szału”: „Poważna jest zresztą cała pracownia, mieszcząca się w »wieży« pałacu (…). Drogę do niej wskazują lampki. Chorobliwie żółte światełka płoną wśród białego dnia na schodach wąskich i zupełnie ciemnych. Wstępuje się tam ze wzruszeniem – niemal z trwogą…”. Chciałem i ja całkiem swego czasu się wzruszyć i wdrapać po tych schodach aż pod drzwi tej „wieży” i przemierzyć tę samą drogę, którą artysta dawno temu pokonywał codziennie. Niestety, nie dane mi było. Pracownik ochrony nie wpuścił mnie nawet na korytarz. Poza tym żal wielki mnie ogarnął, gdy dowiedziałem się, że nie ma tam najmniejszej nawet tabliczki pamiątkowej informującej, że tu mieszkał i tworzył jeden z największych polskich malarzy i że tu powstał jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich obrazów, „Szał uniesień”. Oglądałem kiedyś w internecie blog, na którym jego autor umieścił relację ze swojej podróży śladami Henri de Toulouse-Lautrec’a po Paryżu. Odwiedził on kamienice gdzie żył i tworzył ten francuski malarz. Tam także, jak i u nas, na ścianach budynków tylko tabliczki lekarzy i adwokatów. Czyli norma, ale bezduszna jednak.
Na początku artystycznej kariery Władysław Podkowiński jako jeszcze rysownik, najwięcej miejsca poświęcał życiu swego rodzinnego miasta – Warszawy. Jako malarz już, tematu tego prawie nie podejmował. Wyjątkiem jest jednak ulica Nowy Świat, malowana z okna jego pracowni, owej „wieży”, czyli miejski pejzaż, materia tak często podejmowana przez francuskich impresjonistów. Do dnia dzisiejszego zachowały się trzy dzieła tego motywu, dwie akwarele stworzone zimą i jeden duży obraz olejny malowany latem. Przypuszcza się, że prac z tą ulicą widzianą w kierunku Karkowskiego Przedmieścia powstało o wiele więcej i o różnych porach roku, jednak jak znaczna część dorobku artysty, uległy spaleniu w czasie Powstania Warszawskiego. Obraz „Ulica Nowy Świat w dzień letni” na co dzień jest prezentowany w Muzeum Narodowym w Warszawie pośród jeszcze kilku innych impresjonistycznych prac Podkowińskiego.
Po serii akwareli stworzonych zimą, gdy artysta poczynił już duże postępy w technice olejnej, latem 1892 roku tworzy płótno „Ulica Nowy Świat w dzień letni”. W dziele tym, jak pisze Elżbieta Charazińska, „zostały przeciwstawione dwie tonacje barwne – ciepła i zimna, z wykorzystaniem naturalnego rozkładu światła słonecznego po obu stronach ulicy. Mimo umiejętnie rozłożonych plam czerwieni i zieleni obraz zdominowany jest przez duża ilość bieli zabarwionej chłodnym różem i błękitami wibrującymi w porowatej powierzchni”. Warto także zwrócić uwagę na majaczące w oddali wieże kościoła św. Krzyża. W tej właśnie świątyni Władysław Podkowiński został ochrzczony w 1866 roku. Jak patrzę na to dzieło to niejako od razu przychodzi mi na myśl „Lalka” Bolesława Prusa, moim zdaniem najlepsza polska powieść, jaka została kiedykolwiek napisana. Widzę tam pana Wokulskiego spacerującego tą ulicą w stronę Krakowskiego Przedmieścia, gdzie miał swój kantor galanteryjny, czy pannę Izabelę jadącą dorożką. Te same czasy, ci sami ludzie. Obrazy i słowa zawsze się wzajemnie uzupełniają.

Za: ©Leszek Lubicki, lubicki.art.pl

Najniższa cena z ostatnich 30 dni: 240.00

Informacje dodatkowe

Rodzaj

Gatunek/Temat

,

Autor

Styl/Nurt/Kierunek/Grupa

, ,

Rozmiar w ramie

Rozmiar bez ramy

Model ramy

Obrazy oznaczone jako reprodukcja są drukarskimi kopiami cyfrowymi w oprawie Donum Artis. Ramy z tworzywa termoplastycznego (dekor mat lub połysk). Papier plakatowy o gramaturze 200 g/m² (mat) na płycie HDF, farby eko-solwent, antyrefleksyjny laminat zapewniający trwałość podłoża oraz żywotność koloru. Waga podawana w przybliżeniu ±0,5 kg

Reprodukcje malarstwa w większości nie są zbieżne z wymiarami i proporcjami muzealnymi, oferta reprodukcji grafik zawiera reprinty albo wzory po wyraźnym opracowaniu w aplikacjach, przez Donum Artis lub innych autorów. Ze względu na historyczność prezentowanych dzieł sztuki, nie każdy źródłowy obraz poddano foto-cyfrowej zmianie kolorów i wtedy mogą występować artefakty, których nie zamierzaliśmy na siłę usuwać.

Czas realizacji zamówienia to 1-5 dni roboczych, a koszt dostawy już od 12 zł. Zamówienie > 300zł? Wysyłka spada do 0!

W przypadku zamówień hurtowych mile widziany wcześniejszy Kontakt odnośnie systemu rabatowego lub konta w Sklepie.

Jeżeli chcesz oprawę np. pod kolor wnętrza/mebli, sprawdź Ofertę wszystkich naszych ram. Rozmiary plakatu w świetle ramy również mogą być inne, ale według podstawowych rozmiarów naszych produkcji: 13x18, 21x30, 30x30, 30x40, 40x50, 50x50, 50x70, 70x70, 60x90, 50x100, 70x100, 70x120 cm.